Ciało zamordowanej rozpuściło się tak, że nie da się ustalić przyczyny śmierci.
14 Sierpień 2019


































Wciąż nie ustalono oficjalnej przyczyny śmierci urodzonej w Delft Monie Baartmans (79), która została zabita przez syna Tona L. Zostało to ujawnione dziś rano przez prokuratora w Hadze.

„Jej ciało rozpuszcza się w taki sposób, że nie można ustalić żadnego urazu, a tym samym przyczyny śmierci”, powiedział przewodniczący V.J. de Haan. Prokurator A.J. Algera to potwierdziła. ,, Patologowie medycyny sądowej mogą znaleźć bardzo mało pod względem obrażeń. Żadnych złamań szyi, żadnych siniaków - naszkicowała.





















Mona Baartmans, która zaginęła 23 września ubiegłego roku, została znaleziona dopiero 1 listopada. Jej szczątki znaleziono, po wskazówkach świadków, w parku niedaleko Heinenoordu. Jej 61-letni syn przyznał się później, że ją zabił i pochował tam.


Pomimo jego zeznań, w których stwierdził, że udusił ją, pozostaje wiele pytań. Na przykład różne raporty (raporty psychologiczne dotyczące podejrzanych i kryminalistycznych) były i nadal nie zostały ukończone. ,, Prokuratura ma kilka pytań dotyczących wstępnego raportu patologa sądowego. Między innymi o ilości krwi znalezionej w samochodzie podejrzanego ”, powiedział prokurator.
Ad.nl





Oudere Artikelen