Holenderski raj. Polacy niewolnikami Holendrów.[ WIDEO ]
02 Październik 2019



























































tekst alternatywny


Złe warunki mieszkaniowe, zbyt długie dni robocze, brak przerw i późne wypłaty. Są to praktyki, z którymi mają do czynienia niektórzy migranci zarobkowi pracujący w szklarniach w Westland. Po długim trzymaniu „buzi na kłódkę” coraz więcej Polaków zaczyna o tym głośno mówić.

Trzech polskich migrantów zarobkowych siedzi w pokoju polskiej agencji, która troszczy się o swoje interesy. Czują się wyzyskiwani, zastraszani, a przede wszystkim: nie „wolni”. „Jesteśmy własnością agencji pracy” - mówi Polak. „Gdy przyjechałem do pracy w Holandii, zarobiłem 50 €. Chcą tylko na nas zarabiać ”.

Trzej pracownicy absolutnie nie chcą być wymieniani po imieniu i nazwisku. „Przychodzą, aby zarabiać pieniądze, ponieważ we własnym kraju nie ma wystarczającej ilości pracy” - mówi dyrektor Hans Thunissen. „Dlatego akceptują trudne warunki; nie mają wyjścia muszą pracować. ”

















tekst alternatywny










Polacy, Rumuni i Bułgarzy, przyjeżdżają do Holandii od ponad piętnastu lat, by zbierać pomidory i róże, ponieważ Holendrów trudno znaleźć do tego rodzaju pracy. „Przyciągają ich gorsze agencje pracy tymczasowej przyjemną pogawędką” - kontynuuje Thunissen. „Zarobisz dużo pieniędzy, dostaniesz ładny dom i będziesz pracował”.

Polak były pracownik Westflex spędzał czasem szesnaście godzin dziennie w pracy. „Zacząłem zbierać pomidory od siódmej do czwartej. Potem miałem przerwę i musiałem znów pracować jako kierowca do 22:00. Moje wynagrodzenie czasami nie było wypłacane lub wypłacane zbyt późno. A kiedy zadzwoniłem do agencji pracy, nigdy nie mieli dla mnie czasu. Niektórzy koledzy nie mogli nawet kupić jedzenia dla swoich dzieci z powodu opóźnionych wypłat. Ale agencja zatrudnienia nie dba o to. ”
Omroepwest.nl





















Oudere Artikelen