Lekarz zapladniał kobiety swoją spermą.
15 Kwiecień 2019



























Jan Karbaat to holenderski lekarz zajmującym się problemem bezpłodności. Pod koniec swojego życia został oskarżony o bezprawne używanie własnej spermy przy zabiegach sztucznego zapłodnienia. Dopiero po śmierci lekarza sąd w Rotterdamie zezwolił na przeprowadzenie testów DNA, które ostatecznie potwierdziły ojcostwo Holendra.

Bezprecedensowy lekarz prowadził klinikę leczenia niepłodności w mieście Bijdorp na południu Holandii. W 2017 roku po raz pierwszy stanął przed sądem. Z jakiego powodu? Otóż z powództwa dzieci i ich rodziców, którzy podejrzewali go o oszustwo. Jeden z pozwów dotyczył przypadku dziecka, które fizycznie (wizualnie) nie przypominało dawcy nasienia. Jednak łudząco przypominało holenderskiego lekarza, który sam nazywał siebie "pionierem w dziedzinie rozmnażania".
 
 W wieku 89 lat, w 2017roku zmarł. Po jego śmierci sąd zezwolił na przeprowadzenie testów DNA i pobranie w tym celu próbek, które pochodziły z jego mieszkania. W lutym sąd w Rotterdamie zdecydował ujawnić wyniki badań genetycznych, które potwierdziły ojcostwo lekarza. Prawnik reprezentujący 49 dzieci doktora, Tim Bueters podkreślił, że jest zadowolony z ujawnienia wyników badań, bo rozwiewają wszelkie wątpliwości.
 












Klinika Karbaata została zamknięta w 2009 roku, ponieważ doktor został oskarżony o fałszowanie wyników badań i analiz. Ale to nie wszystko, oskarżono go również o przekroczenie dozwolonej prawem liczby sześciorga dzieci, które mogły zostać poczęte z nasienia jednego dawcy.
Bbc.com