Od ponad tygodnia 60-letnia kobieta siedzi na ławce w Eindhoven.
13 Sierpień 2019
































„Schronienie dla mnie i moich psów, tylko o to proszę” - mówi cicho dziś rano. 60-letnia kobieta sama na ławce nie rozumie, że jej jedyne życzenie nie zostało spełnione. Mówi, że oddzielenie od swoich dwóch psów nie wchodzi w grę. Nawet jeśli zwierzęta miałyby przebywać w schronisku w odległości kilkunastu metrów. „Nie mogę spać bez moich psów”.

Ludzie przychodzą i odchodzą, chcą zobaczyć tragiczną sytuację na własne oczy. Dzicy nieznajomi zatrzymują się i dają jej torby pełne jedzenia, a mężczyzna z Oss pojechał do Eindhoven z bagażnikiem pełnym koców i poduszek. W międzyczasie opiekunowie rozmawiają z kobietą. „Mam nadzieję, że ją przekonam, że tak nie można żyć. Fakt, że łóżko, które czekało na nią od dwóch tygodni w schronisku, jest dobrym rozwiązaniem tymczasowym, dla osób czekających na własne mieszkanie. „Imprezowy namiot”, kobieta nazywa to schronienie. „Jeśli naprawdę chcesz wpędzić mnie w depresję, musisz mnie tam umieścić”.


























„Mówią, że dużo piję, ale nie jest tak źle”, mamrocze, kładąc gazetę na stosie czasopism. Według ko bukiety, która codziennie ją odwiedza stos rzeczy wokół niej ogromnie urósł w ciągu ostatniego tygodnia. ,, Pierwszego dnia było tylko kilka toreb, ale teraz wszystko jest pełne.”
Ad.nl








Oudere Artikelen