Pokoje pracownicze w starej szopie dla świń.
15 Maj 2019































Około 30 migrantów zarobkowych pomaga rolnikowi Maarten van Hoof z Olland w przetwarzaniu i zbieraniu szparagów i owoców. Notatka w toalecie od razu pokazuje, że to nie jest tylko kolejne gospodarstwo rolne w Olland. Można przeczytać tutaj po polsku: „Zostaw toaletę w czystości, dziękuję!”



To jest gospodarstwo Maarten (34) i jego żona Malou (31) van Hoof w Schootsedijk w Olland. Trzydziestu polskich i rumuńskich robotników mieszka tu w szczycie sezonu, teraz około połowa. Wiele rąk jest bardzo potrzebnych do pracy w Van Hoof Soft Fruit & Asparagus, która składa się z około dziesięciu hektarów pola z malinami, jeżynami i jagodami oraz tyle samo hektarów ze szparagami. „Latem pracuje tu od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu osób dziennie, często także studentów”, mówi Maarten van Hoof. „Wtedy może to obejmować 500–2000 kilogramów owoców dziennie, które zbieramy”.














Polacy i Rumuni śpią w dawnym chlewie. „Struktura korytarza pozostała mniej więcej taka sama, wszystko inne się zmieniło”, pokazuje Van Hoof podczas przechadzki. „To było kiedyś pomieszczenie dla prosiąt”, wskazuje na sypialnię. Pokoje nie są zbyt luksusowe. Trzy łóżka, biurka i szafy, to wszystko. Migranci mają wspólną kuchnię, pokój rekreacyjny z między innymi stołem bilardowym i dużym salonem z telewizorem. Van Hoof odlicza około siedemdziesięciu euro tygodniowo za mieszkania z pensji swoich pracowników. „Mogą korzystać z samochodu lub roweru.”



Holenderskich pracowników nie można znaleźć w tej pracy. Van Hoof założył swoją firmę owocowo-warzywną około 15 lat temu. „I od samego początku pracowałem z migrantami”, mówi. „Nie można znaleźć holenderskich pracowników do tej pracy. Pięć lat temu powiększyliśmy naszą firmę i udało nam się kupić tę dawną fermę świń.” Van Hoof natychmiast wpadł na pomysł przekształcenia stodoły w mieszkania, ale uzyskanie niezbędnych zezwoleń zajęło mu ponad dwa lata. ” Szczególnie trudno było spełnić wszystkie wymagania komisji budowlanej.”




















Van Hoof jest zadowolony, że gmina Meierijstad chce złagodzić przepisy dotyczące pracowników migrujących na obszarach wiejskich. Co jest według niego potrzebne. Ponieważ szacuje się, że w gminie pracuje 10 000 migrantów zarobkowych. I nie każdy może znaleźć miejsce do zamieszkania w Schijndel, Veghel lub Sint-Oedenrode.
Bd.nl